R E K L A M A

Jelly - najmniejszy na świecie smartfon 4G

Opublikowane:
Autor: Jacek Filipowicz
Jelly i gimnastyka podczas pisania na klawiaturze qwerty
Jelly i gimnastyka podczas pisania na klawiaturze qwerty
fot. Unihertz / YouTube

Jelly i Jelly Pro to smartfony z wyświetlaczem 2,45 cala. Na rynku zapełnią całkowicie niszę, o której istnieniu mało kto wiedział. Nadal zresztą można wątpić w jej istnienie i powodzenie projektu, choć Jelly dostał wsparcie na Kickstarterze.

Jelly i Jelly Pro zostały zaprojektowane z myślą o użytkownikach preferujących małe wyświetlacze, niewielkie rozmiary telefonu i jednocześnie możliwość korzystania z dobrodziejstw sieci 4G. Każdy z nich mieści się w najmniejszej kieszeni dżinsów, a ich niewielka wagę i rozmiary docenią ci, którzy np. uprawiają jogging. Jedyna różnica w specyfikacji pomiędzy Jelly a Jelly Pro to pojemność pamięci. W przypadku słabszego modelu mamy zestaw 1 GB RAM + 8 GB flash, a a przypadku mocniejszego 2 GB RAM + 16 GB flash.


Z baterią smartfoniki ważą po 60,4 grama. Ich wymiary to 92,3 x 43 x 13,3 mm. Wyświetlacz o przekątnej 2,45 cala pracuje w dosyć nietypowej rozdzielczości 240x432 piksele. Bateria o pojemności 930 mAh ma pozwolić na 3 dni pracy albo 7 dni w trybie stand-by. Do tego należy dołożyć obsługę 2 kart nano-SIM i osobne gniazdo na kartę pamięci do 256 GB. Jelly i Jelly Pro pracują pod kontrolą Androida 7.0 Nougat.



Niewielkie rozmiary nie oznaczają minimalistycznej specyfikacji. 4-rdzeniowy procesor pracuje z zegarem o częstotliwości 1,1 GHz, główny aparat ma matrycę 8 megapikseli, a przedni - 2. Jelly obsługują nawigację satelitarną GPS, WiFi 2,4/5 GHz, a wśród czujników znajdziemy kompas, żyroskop i czujnik grawitacyjny.


W tej chwili na Kickstarterze pozostały jeszcze pakiety z telefonikami w cenach 79 dolarów za Jelly i 95 dolarów za Jelly Pro. Tańsze opcje zostały wykupione. Przyznam szczerze, że nie wiedziałem o istnieniu zapotrzebowania na tego typu urządzenia. Możliwości smartfona, ale miniaturowy wyświetlacz - w dodatku bez klawiatury numerycznej, ale ponad 3,5 tys. wspierających na Kickstarterze i 352 tys. przy planowanych 30 tys. to niezły wynik. Przy czym wynik 300 tys. dolarów uzyskano w 48 godzin. Kupilibyście coś takiego?

Na podstawie informacji Unihertz przez Kickstartera; czytane: 6535 razy.

Opublikowane:
Autor: Jacek Filipowicz

Ten artykuł skomentowano już 4 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
Pobieram dane...
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 4.
50,0% 
 0,0% 
 50,0% 
fz555
mogliby trochę zwiększyć rozdzielczość do 480x360 (choć idealnie by było 480x800) i ekran rozszerzyć do 3 cali, zwiększyć baterię i by wystarczyło
.neoplus.adsl.tpnet.pl | 06 maj 2017, 12:05
Piotrek
Jak dla mnie troszkę przegięli w drugą stronę tj. minimalistyczną.
Ja osobiście brałbym w ciemno smartphona z ekranem 3,5 cala, z małymi ramkami po bokach, nie musi mieć wypasionych "bebechów" wystarczą przyzwoite do działaniu telefonu, obsługi kliku aplikacji, aparat jakiś 5-8 MP z przyzwoitą optyką.
Bateria może z 2000 mah.

Do tego lekko podwyższona odporność, nie musi to być telefon do wbijania gwoździ ale odporność na zalanie i lekkie upadki.

Taki mój idealny telefonik :)
.6.ftth.classcom.pl | 05 maj 2017, 21:05

Zigi
Sam mam Tipo ale jej praca przy lg g2 hmmm... Takie cos male sam z checia kupie, jesli bedzie dobra specyfikacja.
.eurotel.cz | 05 maj 2017, 15:05
Argon the Chemist
Matołki z korporacji powinny przeglądać projekty z Kickstartera i wtedy by wiedziały że jest nisza i należy wypuścić smartfon z małym wyświetlaczem ale współczesną specyfikacją...
Sam przytuliłbym coś wielkości Xperii Tipo ale z LTE i 2GB ramu
.dynamic.chello.pl | 05 maj 2017, 15:05